Please ensure Javascript is enabled for purposes of website accessibility
Alba jak marzenie [TOP 3 ministranta]
/
/
Alba jak marzenie [TOP 3 ministranta]

Alba jak marzenie [TOP 3 ministranta]

Alba to marzenie każdego ministranta i bynajmniej, przez myśl by nam nawet nie przeszło, by była to Jessica Alba… Alba lektorska, bo o niej mowa, to prosta biała szata, która wyróżnia lektora w przestrzeni prezbiterium. Co nie znaczy, że zabraniamy traktować Ci swojej alby jak super gwiazdy Hollywood! DAYENU zdradza TOP 3 pomysły, jak rozkochać w sobie albę! Sprawdźcie sami! Alby to lubią!

Pewnie nie raz słyszałeś, jak koledzy chwalili się, że ooo, alby to mi z ręki jadły! Nic bardziej mylnego. Alba lektorska to nie strój, w którym można bezkarnie pałaszować kanapki. Że o kopaniu w piłkę i wspinaniu się po drzewach nie wspomnę. Możemy w niepoważny sposób żartować o Kościele, ale liturgia to sprawa wielkiej wagi! Aby przygodę z albą przekształcić w stały związek, należy postępować według sprawdzonych instrukcji. Oto trzy sugestie, w jaki sposób dbać o swoją albę.

PO PIERWSZE. Zabieraj albę często na spacer.

Zwłaszcza do kościoła. Miejscem alby nie jest zakurzona półka. Alba lubi być w ruchu. Podobają się jej takie miejsca jak zakrystia, kaplica, katedra, bazylika. Ale nie pogardzi też małym parafialnym kościółkiem na uboczu niepozornej wioski. Poza tym, pamiętaj, że nie chodzi tu o zwykły ruch i żeby się pokazać, że jesteście razem. Alby to stworzenia pobożne, kochają duchowość i długie modlitwy. Czy odpowiada Ci taki klimat?

PO DRUGIE. Traktuj ją delikatnie.

Przypalanie, podpalanie, targanie, szarpanie, kopanie zdecydowanie odpada. Jeśli myślisz, że alba lektorska nie ima się ognia, jesteś w błędzie. Alby są na tyle łatwopalne, że wystarczy lekkie potknięcie, krótkie przyśnięcie i bam! Jarasz się jak gromnica! Dlatego kontroluj swoje ruchy i zachowuj szczególną ostrożność podczas zabaw z ogniem. Mowa tu o takich czynnościach jak rozpalanie i używanie kadzidła, żonglerka rozżarzonymi węgielkami, czy kombinacje z paschałem i gromnicą.

A PO TRZECIE. Niech przy Tobie błyszczy.

Wiesz, co znaczy słowo alba? Alba to nic innego jak biel. Nazwa ta pochodzi od wyglądu tkaniny, która pierwotnie była właśnie biała. Fajnie, gdyby nadal jej nazwa kojarzyła się z wyglądem. Procesje, codzienne msze, pielgrzymki mogą powodować zmiany w odcieniu bieli, a także wyczuwalne dysproporcje w zapachu. Mówiąc prościej, raz na tydzień warto taką albę wyprać. Bo szaty liturgiczne zdecydowane nie należą do kategorii ubrań “brudne, ale jeszcze można chodzić…” Pamiętaj także, że wypraną i wysuszoną już albę trzeba także dokładnie wyprasować. Polecamy tu wszelkiego typu parownice, które pozwolą na prasowanie alby w pozycji pionowej. Brzmi sensownie? To do roboty!

***

Nie szata zdobi człowieka i nie tunika kapłana, a jednak szaty liturgiczne, ornaty, alby, stuły to w liturgii rzecz niezbędna. Dlatego nasz sklep z dewocjonaliami i artykułami religijnymi DAYENU oferuje najprawdziwszą, lnianą albę lektorską z kapturem. Zobaczcie też nasze szaty kapłańskie

Dostojna alba, wzniosła świątynia i dym kadzidła. Z miłości do liturgii / DAYENU design

Dostojna alba lektorska, wzniosła świątynia i dym kadzidła to marzenie każdego ministranta. Nasz sklep z dewocjonaliami oferuje prawdziwe alby z kapturami. Zmiłości do liturgii / DAYENU design

Zobacz też: Koronki, ornaty, papież i mafia!

Udostępnij post

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wpisz szukaną frazę i naciśnij Enter

Twój koszyk

Brak produktów w koszyku.